Nowość z księgarskich półek

Patriotyzm wg Marcina Świetlickiego

Najnowszy wybór poezji Marcina Świetlickiego „Polska (wiązanka pieśni patriotycznych)” jest w warstwie wizualnej stylizowany na modlitewnik – czarna okładka, na niej pojawiają się złote litery. Gdy otwieramy zbiór, wypada z niego kartka z Tadeuszem Rydzykiem i Matkami Boskimi – to  jedna z „Wycinanek polskich”, które stanowią nie tyle graficzne uzupełnienie tekstów krakowskiego poety, co są samodzielną, wizualną opowieścią o Polsce widzianej przez Alicję Białą.

Dwa różne języki tworzą dwie linie opowieści, które niekiedy przenikają się ze sobą, mogą też funkcjonować osobno. To druga książka wydawnictwa Wolno z podpoznańskiego Lusowa, po „Obu” Iwony Chmielewskiej i Justyny Bargielskiej, o których pisałam na blogu. Znowu zachwycająca, przypominająca nam, że książka może też być pięknym przedmiotem, nie  zawsze da się ją zaprezentować w formie elektronicznego pliku.

Gdy piszę na blogu o poezji, decyduję się na cytowanie tekstów. Nie chcę dokonywać analiz, interpretacji, krytycznych wygibasów. Z czytaniem poezji jest podobnie jak z oglądaniem obrazów w muzeum – czasem warto pójść tam po to, by zobaczyć tylko jeden obraz. Albo aż jeden, ale z należytą uwagą.  Dzisiaj pojawią się dwa.

Pierwszy tekst to „…ska”. Czytałam go z uczniami, doszliśmy do wniosku, że ma niesamowitą energię i świetnie wypadłby wykrzyczany ze stadionową energią:

Dlaczego twój niepokój tak się obraca wokół

wyrazów:  niepodległość, wolność,

równość, braterstwo, Polska od morza do morza,

bezrobocie, podatki, Gazeta Wyborcza?

Czy nie wiedziałeś, że to są małe wyrazy?

Czy nie wiedziałeś, że są to wyrazy najmniejsze?

Dlaczego właśnie o nie zahacza twój język?

Czy nie wiedziałeś, że tym wszystkim rządzi

ta szczupła dziwka?

Ta, którą kochasz,

a raczej masz na nią ochotę?

Która wybiera sobie tego, którego akurat

ty nienawidzisz?

Który się znęca nad nią i wbija w nią gwoździe?

Przez nią siedzisz w więzieniu,

przez nią jesteś głodny.

Przez nią!

Drugi z tekstów jest bardziej „prywatny” – to „Polska 6”

I kiedy siadam nocą przy kuchennym stole,

i kiedy śnię i nie śpię, kiedy jawię się sobie

jako płaska sylwetka jednowymiarowa,

i kiedy ty śpisz i śnisz, ćma o szybę skrobie

skrzydłami, kiedy jeszcze daleko od zgiełku,

to jeszcze Polska

nie ma tu dostępu.

Poniżej: fotomontaż Alicji Białej

 

 

 

You Might Also Like