Z biblioteki

„Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk – 900 stron niełatwej przyjemności

Można uznać recenzję książki Olgi Tokarczuk „Księgi Jakubowe” za „odrobinę” spóźnioną – powieść wyszła przed dwoma laty, przed rokiem otrzymała Nagrodę Nike. Jednak bardzo często bywa z nagradzanymi książkami tak, że czytamy je w momencie publikacji albo przyznania nagrody, żeby być na bieżąco. Pośpiech jednak zazwyczaj nie wróży dobrze żadnej aktywności. Wakacje sprzyjają powrotom, tempo naszego życia trochę zwalnia, więc nastał dla mnie tydzień z Frankiem i Tokarczuk. Tłumaczę się teraz z tej ponownej lektury, podając pięć powodów, dla których warto po tę książkę sięgać:

  1. Jakub Frank: Główny bohater tej powieści. Nie przypominam sobie, aby jakaś postać, o jakiej ostatnio czytałam, wzbudzała aż tak negatywne odczucia.  Z jednej strony Frank dokonuje rzeczy niezwykłej – nadaje sens życiu społeczności żydowskiej, pokazuje, jaką drogą powinni pójść, by mogli być uznani za równych innym. Jego próba połączenia trzech religii: islamu, judaizmu i chrześcijaństwa pokazuje ciekawie, co może nas łączyć także we współczesnym świecie. Uznaje siebie za Mesjasza. To jest dla  mnie klucz do oceny tej postaci. Jeśli bowiem założyć, że to, co mówi  jedna z narratorek, Jenta, jest słuszne: „Mesjasz to jest coś więcej niż postać i osoba, to jest coś, co płynie we krwi, mieszka w oddechu, to najdroższa i najcenniejsza ludzka myśl, że istnieje ratunek”, Jakub staje się dla Żydów nadzieją na zmianę losu. Sam Frank jednak wykorzystuje uznawanie go przez współwyznawców za kogoś niezwykłego, budując wokół siebie społeczność na wzór sekty, pełnej przemocy i wykorzystywania.  To postać, której niejednoznaczność Tokarczuk podkreśla poprzez pokazywanie jej oczyma innych bohaterów, nigdy nie wypowiada się o nim trzecioosobowy narrator.
  2. Rewers Trylogii Sienkiewicza. Ten pomysł zaczerpnęłam od prof. Przemysława Czaplińskiego, który w recenzji książki pokazał, że niezbędne jest łączenie tych dwóch dzieł, aby pokazać prawdę o Rzeczpospolitej przedrozbiorowej. Bogactwo narodów, kultur, języków, religii pokazane przez Tokarczuk uświadamia nam, iż obraz pokazany przez Sienkiewicza daleki jest od prawdy. Oczywiście, mam świadomość momentu historycznego, w którym powstawały teksty Sienkiewicza, jednak ważne jest, by próbować niuansować obraz przeszłości.
  3. Życie codzienne: Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się, jak w osiemnastym wieku usuwano plamy krwi? Ile książek liczyły domowe biblioteczki? Co działo się z chłopami, którzy uciekali spod pańskiej kurateli? Jak radzono sobie z wadą wzroku? Co działo się z żołnierzami, gdy w kraju panował pokój? Od kogo pożyczało się wtedy pieniądze? Tokarczuk pamięta w swej książce o słabych i odrzuconych, o tych, którymi nie lubią się zajmować piszący „wielką historię”. Przejmująca historia bieguna o zniekształconej twarzy pokazuje inne oblicze Rzeczpospolitej szlacheckiej i pańszczyzny, o której mówi się w polskiej szkole zazwyczaj wtedy, gdy wspomina się jej zniesienie. Pisarka oddaje też hołd codziennej pracy kobiet, mało spektakularnej, a jednak stanowiącej fundamenty istnienia.
  4. Bohaterowie: Jakub Frank jest tylko jednym z bohaterów tej powieści, obok niego można wymieniać całą listę niebagatelnych postaci. Pierwszym, który przekracza granice zarówno społeczne jak i polityczne jest Moliwda. Szlachecki syn, ożeniony z Żydówką, uciekinier z Polski, kupiec, tłumacz, współpracownik Franka, później sekretarz na biskupim dworze. Niejednoznaczna postać, która wymyka się wszelkim podsumowaniom. Nachman – spisuje życie i wypowiedzi Jakuba Franka, całkowicie oddany swemu Panu, który postanawia go zdradzić, by mogły wypełnić się pisma. Ksiądz Benedykt Chmielowski – autor „Nowych Aten” – książki, w której chciał zawrzeć całą dostępną wiedzę o świecie. Człowiek, który wiedzę o świecie czerpał jedynie z książek. Niezwykłą odsłoną  ówczesnego sposobu myślenia są w powieści jego listy do poetki Elżbiety Drużbackiej – dyskutują w nich nie tylko o codzienności, cierpieniach i samotności, ale również konfrontują ze sobą sposoby myślenia o literaturze. Księgi i książki odgrywają w tej książce niezwykłą rolę – są palone w akcie zemsty, pożyczane, przechowywane (Żydzi z Rohatynia u Chmielowskiego właśnie ukryją swe księgi), stanowią próbę całościowego opisu świata. Jenta – babka Jakuba Franka, przemieniona przez połknięty amulet w nigdy nie umierającą świadomość, łączącą ze sobą postaci i czasy.
  5. Nadmiar: Czytając książkę Tokarczuk, trudno oprzeć się wrażeniu zagubienia w gąszczu postaci i wątków. Można chcieć to w jakiś sposób okiełznać, notując kolejne wydarzenia i relacje (proszę mi wierzyć, odbiera to przyjemność czytania). Innym rozwiązaniem jest po prostu poddanie się temu pozornemu chaosowi, wielości, bogactwu świata. Odnoszę wrażenie, że pisarka chciała za pomocą swej książki dać głos czy chociażby umożliwić bycie statystą wszystkim tym, o których nie pamiętamy, poprzedzających nas w naszym istnieniu. Dzięki postaci Jenty pisarka pokazuje łączność ludzkich losów – dzięki jej postaci historia bohaterów z osiemnastego wieku spotka się z losem rodziny chroniącej się przed prześladowaniami w latach czterdziestych XX wieku. Tracimy przekonanie o niezwykłości naszego losu, jedynie pewne jest to, że mamy do odegrania w wielkiej historii świata mały epizod.

You Might Also Like