Przeczytane

Fenomenalna Oksanen i jej „Oczyszczenie”

To książka, która w czasie pierwszej lektury przed kilkoma miesiącami wstrząsnęła mną, zmroziła mnie, zaparła dech w piersiach – jednocześnie z zachwytu i przerażenia. Kiedy miałam przeczytać ją ponownie, poczułam strach. I nie dlatego, że opowiada jakąś pełną zaskakujących zwrotów akcji fabułę, w obrębie której leje się krew i trup ściele się gęsto, ale przez to, że dotyka prawdy o człowieku, choć to wyrażenie brzmi jakoś szablonowo, gdy odnosi się je do powieści fińskiej autorki Sofi Oksanen.

 

Historia zaczyna się intrygująco – od notatek Hansa Pekka. Wiemy, że mężczyzna tęskni za żoną i córką, znajduje się w jakiejś kryjówce, głosi pochwałę wolnej Estonii – choć data notki – rok 1949 – nas, czytelników pozbawia wszelkich złudzeń – Estonia jest jedną z republik w ZSRR. Potem akcja przenosi się w lata dziewięćdziesiąte, do domu wspomnianej w zapiskach  Aliide, u której pojawia się tajemnicza dziewczyna – Zara. Oksanen manifestuje swoją władzę nad czasem – jesteśmy naprzemiennie w  latach 30., 40. czy 50., by poznać zdarzenia, które doprowadziły do spotkania dwóch kobiet. Próba streszczenia tej opowieści utkanej misternie jak pajęcza sieć sprawia, że odbiera się jej całą niezwykłość. Zara przywozi ze sobą zdjęcie, na którym znajdują się dwie niewinne dziewczyny – jak się okaże później to Aliide i jej siostra Ingel, babcia Zary. Dwie kochające się siostry jeszcze przed poznaniem Hansa, męża Ingel i ukochanego Aliide. Ten uczuciowy trójkąt, już wystarczająco pogmatwany, nałoży się jeszcze z historią – Hans, zwolennik Niemców na terenie Estonii a później jej niezależności będzie musiał zapłacić wysoką cenę za swe przekonania. Jednak jeszcze więcej na ołtarzu wolności Hansa złożą Ingel i Aliide. To jak Oksanen opisuje scenę gwałtu na Aliide i tortur na dziecku Ingel i Hansa – Lindzie – jest jedną z przyczyn, dla których trudno o tej książce zapomnieć.

 

Jednakże jeszcze bardziej frapujące jej to, jak Oksanen pokazuje wpływ przemocy na psychikę kobiet – nie tylko tych dręczonych  w pokojach przesłuchań w latach 40. i 50. XX wieku, ale również dzięki postaci Zary ujawnia, jak traktuje się „żywy towar” – kobiety zmuszane do pracy jako prostytutki: „Znała takich mężczyzn. Sam ich wygląd mówił, że wiedzą, jak ukarać kobietę, i że przyszli po kobietę, której należy się kara. Buta mężczyzn w sztywnych mundurach z wyszczerzonymi epoletami, ukazujących w szerokim uśmiechu komplet złotych zębów, bo wiedzących, że drugi człowiek nie może w żaden sposób przeciwstawić się ich woli. Buta mężczyzn w oficerkach, którymi można podeptać dosłownie wszystko.” Przemoc zmienia tylko dekoracje, trwała pozostaje jej istota.

 

Główni bohaterowie tej powieści nie są kryształowo czyści: Aliide zostaje w domu rodzinnym, jej siostra Ingel zostaje wywieziona. Ingel poświęci swe dziecko, aby ratować męża. Hans nie będzie potrafił docenić ofiary kobiet, która przybierze  również tak ekstremalną postać jak ślub Aliide z jednym z oprawców. Ta książka każe nam zadać sobie pytania o cenę, jaką płaci się za życie i dochowanie wierności ideałom, o to, jakie konsekwencje ma stanięcie twarzą w twarz ze złem i czy możliwe jest odkupienie win, tytułowe oczyszczenie.

 

Najczęściej pojawiającym się w powieści zwierzęciem jest mucha – w finale utworu dowiemy się, że taki był pseudonim operacyjny jednej z postaci. Jednak trudno oprzeć się skojarzeniom z szatanem, Mefistofelesem, którego w „Fauście” Goethe nazywa „królem much”. Świat opisany przez Oksanen nosi nieusuwalne piętno zła, choć człowiek dokonuje go bardzo często w dobrej wierze. Tę niejednoznaczność podkreśla między innymi nazwisko głównej bohaterki – Aliide Truu –  znaczące, jak wskazuje w przypisie tłumacz,  uczciwy, wierny.

 

Warto tej książce poświęcić czas – z wielu powodów: niebanalnych bohaterek, wiedzy o powojennych losach Estończyków i ich dylematach i świetnie skonstruowanego świata – Oksanen potrafi zaskakiwać. Choć często prowadzi nas na skraj przerażenia.

 

 

You Might Also Like