Z biblioteki

Doskonałe podsumowanie roku – „Amerykaana”

Na większości blogów pojawiają się teraz podsumowania mijającego roku. Osobiste Top 10 2017. Nie będę ukrywać, też miałam zamiar napisać taki tekst. Aż nie wzięłam do ręki, czekającej  bardzo długo na półce, „Amerykaany” Chimamandy Ngozi Adiche. Opowieść nigeryjskiej autorki okazała się doskonałym zamknięciem roku. To dobrze napisana opowieść – nie przeraziło mnie ponad 700 stron tekstu. Dzięki niej uświadomiłam sobie po raz kolejny, co cenię w literaturze najbardziej:
  1. Wyraziści bohaterowie: „Amerykaana” to opowieść spleciona z wielu nitek. Mamy tu historię Ifemelu i Obinze, oboje dorastają w Nigerii, zaczynają tu studia, jednak później wyjeżdżają z kraju. Ifemelu kontynuuje studia w Stanach, Obinze wyjeżdża do Wielkiej Brytanii. Oprócz nich jednak pojawiają się bohaterowie drugoplanowi, partnerzy życiowi, członkowie rodzin. Pisarka nie zawiesza bohaterów w próżni, nie skupia się jedynie na pokazaniu perypetii uczuciowych, choć to trzeba zaznaczyć, powieść jest również doskonałą opowieścią o miłości. Opowiada historie wielu osób, pokazując różne warianty „bycia dorosłym”.
  2. Konstrukcja: „Amerykaana” w znacznej części zbudowana jest na retrospekcji. Ifemelu, podejmując decyzję o powrocie do Nigerii ze Stanów, przypomina sobie wydarzenia, które doprowadziły ją do miejsca, w którym jest. Jednocześnie mamy do czynienia z przeplataniem losów Ifemelu i Obinze, poznajemy ich w sposób nietypowy, choć też niezbyt łatwy dla czytelnika, z pominięciem chronologii. Ostatnia część książki z kolei dotyczy już wydarzeń, które rozgrywają się po powrocie głównej bohaterki do ojczyzny. Adichie odrzuca schematyczny porządek kompozycyjny, stara się jednak, żeby nie zdezorientować czytelnika. Wymaga tego też objętość  powieści.
  3. Temat: Lubię literaturę, która mówi mi coś nowego o świecie, z czego do tej pory nie zdawałam sobie sprawy. „Amerykaana” dotyka kwestii bycia innym. Ifemelu wyjeżdża do Stanów i nagle uświadamia sobie, że jest czarna. Bycie czarnym wiąże się ze skomplikowanym systemem zachowań, ograniczeń i oczekiwań, jakie społeczeństwo przygotowuje dla tych, którzy nie są biali.  Kłopoty ze znalezieniem pracy, stereotypowość postrzegania, potrzeba dostosowania się do nowej rzeczywistości budują intrygujący, ale również przerażający, obraz bycia emigrantem. Na obraz bycia innym nakłada się jeszcze specyfika kobiecego doświadczenia: pielęgnacja włosów, kosmetyki, strój, tak różne w przypadku kobiet, których skóra nie jest biała a włosy idealnie gładkie.
  4. Język i spojrzenie na świat. Lubię czytać książki z ołówkiem w ręce. Dlatego jednym z moich kryteriów oceny tekstu są podkreślenia i komentarze na marginesach. Przed oddaniem książki do biblioteki, będę musiała nieco wymazać. Wcześniej jednak przepisuję: „(…) Wszyscy rozumieli ucieczkę przed wojną, przed rodzajem biedy, która miażdży ludzką duszę, ale nie zrozumieliby ucieczki przed przytłaczającym letargiem i brakiem wyboru. Nie zrozumieliby, dlaczego ludzie tacy jak on, którzy dorastali nakarmieni i napojeni, ale unurzani w niezadowoleniu, od urodzenia nastawieni na szukanie czegoś innego, na zawsze przekonani, że prawdziwe życie znajda gdzie indziej, teraz posuwali się do rzeczy niebezpiecznych, nielegalnych, że uciekali, nie zagłodzeni, nie zgwałceni, nie ze spalonych wiosek, ale zwyczajnie głodni wyboru i pewności.”
  5. Autor, który ma coś do powiedzenia (poza kartami powieści). Poniżej zamieszczam wystąpienie Chimamandy  Ngozi Adichie:

You Might Also Like