Nowość z księgarskich półek

Czego nie czytać w wakacje

Nie używam w swoim czytelniczym funkcjonowaniu kategorii „książka na plażę”, więc moje ostatnie lektury nie były determinowane przez kalendarz, ale raczej przez kończący się okres wypożyczenia w bibliotekach, czy poczucie, że kupiłam książki już dawno i warto byłoby wziąć je do ręki…promocje w księgarniach zachęcają do kolejnego nadwyrężenia konta.
Włosy nie tylko u fryzjera

Po pierwsze Norma Sofi Oksanen. Nigdy nie zapomnę wrażenia, jakie zostawiło po sobie Oczyszczenie fińskiej autorki. Co prawda, zapowiedzi na okładce ostatniej książki nie budziły nadmiernych apetytów, jednak opowieść o dziewczynie mającej włosy o niespotykanych właściwościach wymagała ode mnie wiele cierpliwości. Norma to powieść worek, nie wiadomo, czym jest naprawdę – analizą nierówności społecznych, obrazem zaburzonych relacji rodzinnych czy thrillerem o handlu dziećmi i włosami. Każdy z wątków zostaje jedynie zasygnalizowany, dążenie do oryginalności w rozwiązaniach fabularnych prowadzi niekiedy do śmieszności, jak motyw halucynogennej mocy włosów, irytuje też główna bohaterka, która nie do końca wie, jaką rolę ma odegrać w rzeczywistości.

Moc dziewczyn

Po drugie Siła Naomi  Alderman –  „feministyczna dystopia na czasy #metoo”. No dobra, pomysł jest ciekawy. Pewnego dnia dziewczynki i młode kobiety odkrywają, że potrafią razić prądem mężczyzn. Tę moc przekazują swoim matkom i babciom. Rozpoczyna się wielki bunt kobiet, mający przede wszystkim cechy rewanżu: kobiety nie stronią od przemocy, wyrównują rachunki, chodzi im przede wszystkim o przejęcie władzy. Historia rozpisana jest na kilka wątków, ich bohaterowie spotykają się w ostatnich scenach powieści. To umożliwia pokazanie różnych aspektów rewolucji, jednak nie we wszystkich losach zachowane zostaje prawdopodobieństwo psychologiczne – wystarczy wspomnieć historię Roxy, która naiwnie wierzy, że ojciec, który zlecił zabójstwo jej matki, pozwoli na to, żeby kobieta przejęła władzę w rodzinnym imperium. Ciekawy pomysł, rozumiem aprobatę Margaret Atwood, rozstaje rozmyty i zamieniony w nieśmieszną Seksmisję.

Nosowska bez muzyki

Na koniec królowa rankingu sprzedaży Empiku, czyli Katarzyna Nosowska.  Promocja,  z jaką mieliśmy do czynienia w przypadku tej książki, była imponująca – od magazynów kobiecych, wywiad w „Tygodniku Powszechnym” czy publikację fragmentów w „Angorze”. Czy Katarzyna Nosowska mówi nam w swej książce coś, czego nie wiemy? Trzeba bronić swojej niezależności, porzucić marzenie o schudnięciu, mieć świadomość ograniczeń, jakie nakłada na nas dorastanie w określonym miejscu… To miła opowiastka, która niezbyt długo pozostaje w naszej pamięci, podobnie jak artykuły z prasy kobiecej, które są miłym sposobem spędzania czasu, jednak nie mają potencjału „długiego trwania”.

 

You Might Also Like

Dodaj komentarz