Kategoria: varia

Wiersze Małgorzaty Lebdy – „Matecznik”

Te teksty to moje ostatnie poetyckie odkrycie, niezwykle emocjonalne, więc boję się, by nie uderzyć w zbyt patetyczne tony. Odkrycie dokonane przypadkiem – w Składzie kulturalnym w Poznaniu odbyła się przed tygodniem dyskusja o nowym pokoleniu literackim – gośćmi byli Małgorzata Lebda i Jakub Małecki. Nie pamiętam takiego wzruszenia, gdy słuchałam tekstów czytanych przez innych […]

Literacki Sopot 2018

Cztery dni z literaturą to duże wyzwanie… logistyczne. Niestety, jak zawsze w czasie takich imprez, nie udało mi się pójść na wszystkie spotkania. Trochę pisałam o moich „wędrówkach” na facebookowej stronie bloga. Nie będę Was zasypywać zdjęciami, każdy może je znaleźć w sieci, nie jestem poza tym znana z kunsztu fotograficznego. Będą moje wrażenia, must […]

Dlaczego nie napiszę recenzji „Pustych nocy” Jerzego Jarniewicza?

Ten tekst powstał jako zadanie w ramach kursu krytyki literackiej. Miałam napisać recenzję tomu Jerzego Jarniewicza „Puste noce”, za który poeta otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius   Jako dziecko bardzo chciałam mieć kalejdoskop: układające się w niezwykłe kompozycje szkiełka fascynowały mnie przez swoje, wydawało się wtedy, nieograniczone możliwości. Obrazki były migotliwe i intrygujące – podobnie […]

Olga Tokarczuk w duecie – „Zgubiona dusza”

Nagroda Bookera dla Olgi Tokarczuk za Biegunów przedłużyła jej funkcjonowanie w mediach zapoczątkowane  w tym roku publikacją Opowiadań bizarnych. Zachwyty po zdobyciu takiego trofeum trochę przyćmiły narzekania na „dziwne” historie. Jeden z krytyków napisał nawet, że teraz już pora na Nagrodę Nobla. No cóż, trochę to przypomina wieszczenie, że polska reprezentacja na mistrzostwach świata w […]

Powrót do poezji

Wstyd się przyznać, ale kilka lat temu porzuciłam intensywne czytanie poezji najnowszej – zwyciężała proza, wydawało się, lepiej współgrająca z pośpiechem życia, mniej wymagająca niż przekaz poetycki. Wiersze czytałam „z doskoku”, w ramach zawodowych obowiązków, raczej jako trudne zadanie domowe. Swój powrót do poezji rozpoczęłam z moimi uczniami we wrześniu ubiegłego roku, nabierałam coraz więcej […]

Zaczynam nowe wyzwanie

Od 24 marca do 9 czerwca będę brała udział w Kursie krytyki literackiej organizowanym przez Kraków Miasto Literatury UNESCO i magazyn kulturalny  Dwutygodnik. Zakwalifikowałam się do udziału w nim na podstawie recenzji książki Ignacego Karpowicza Miłość ( http://www.oczytaniu.pl/karpowicz-tym-razem-dal-rady-milosc/) Trzymajcie za mnie kciuki! To duże wyzwanie logistyczne ( spotkania odbywają się w Krakowie) i intelektualne. Więcej […]

Tajemnicze TO Czesława Miłosza

Początek roku upływa mi na różnych działaniach – czytam wiele zaległych kartkówek, kolejnych prób zaliczenia prac klasowych i testów, wypracowań olimpijskich. Czas, zobowiązania zawodowe nie sprzyjają czytaniu powieści rozmiarów „Amerykaany”. W piątek w moje ręce wpadł tekst Czesława Miłosza „To”. Pamiętam swój zachwyt nad nim w czasie pierwszej lektury, jeszcze w czasie studiów. Minęło już […]

Wstrząsająca „Książka kostnicy” Piotra Macierzyńskiego

Nie wiem, czy taką książkę można zrecenzować. Po jej lekturze napisałam do znajomej, która mi ją poleciła, taką wiadomość: „Chwyta nie tylko za gardło, chwyta za całe ciało.” Od 2015 roku w dyskursie publicznym wracają frazy, które znamy z lat trzydziestych w Europie czy z końca XX wieku (jeśli wspomnieć np. Rwandę), o nosicielach pasożytów, […]

Czekają w kolejce, czyli jesienne „musisz przeczytać”

Nie wiem, jak to wygląda w Państwa przypadku, ale ja ciągle mam „zadane” jakieś lektury. Leżą sobie spokojnie na półce, „przebywają” (nie wiem, jakiego użyć czasownika) na czytniku. To moja lista książek na jesienne wieczory. Już kupionych albo włożonych do koszyka w internetowej księgarni: Joseph Conrad Serce ciemności. Spolszczenie Jacek Dukaj –  Powieść Conrada czytam […]

Niedziela pod znakiem Marcina Świetlickiego

Każdy, kto uczy w szkole, wie, że ona czasem „zasysa”. Prace klasowe leżą i piętrzą się, ba, ma się nawet wrażenie, że żyją własnym życie, zwiększając niepostrzeżenie swoją objętość. Jestem właśnie w takim momencie. Wystarcza energii na zachwyty, niekoniecznie na pisanie o tekstach. Dlatego poniżej wiersz Świetlickiego. Intrygujący (jak dla mnie, oczywiście).   Marcin Świetlicki: […]